A13/30 ::: Adoracja ze św. Augustynem

 

 

Adoracja ze św. Augustynem

- Z „Wyznań” św. Augustyna z Hippony:
 
Moja nadziejo jedyna, Panie, Boże mój, wierzę w Ciebie, Ojcze, Synu i Duchu Święty!
Jak tylko mogłem z Twoją pomocą, szukałem Ciebie, mój Boże.
Pragnąłem pojąć rozumem to, w co uwierzyłem.
Uczyłem się Ciebie w trudzie.
Panie mój Boże, nadziejo moja jedyna, wysłuchaj mnie!
Nie dopuść, abym pod wpływem znużenia nie chciał już Ciebie szukać.
Spraw, niech szukam żarliwie, więcej i więcej!
Daj mi siłę do szukania Ciebie, Ty, który już pozwoliłeś mi szukać Ciebie i znaleźć, dałeś mi nadzieję, że będę Cię szukał i znajdował wciąż więcej i więcej.
Przed Twym obliczem moja siła, przed Twym obliczem moja słabość.
Przed Tobą moja wiedza, przed Tobą moja niewiedza.
W bramie przez Ciebie już uchylonej, kiedy wejść pragnę, przyjmij mnie.
A kiedy pukam do drzwi Twoich jeszcze zamkniętych, otwórz mi!
Niech o Tobie pamiętam. Niech Ciebie pojmuję. Niech Ciebie pokocham.
Pomnażaj we mnie te trzy Twoje dary, aż mnie do cna otworzysz.
Amen.
 
 
Panie Jezu, niech poznam siebie, niech poznam Ciebie.
Niech niczego nie pragnę oprócz Ciebie.
Niech wstręt czuję do siebie, a kocham Ciebie.
Niech czynię wszystko ze względu na Ciebie.
Niech poniżam siebie, a wywyższam Ciebie.
Niech myślę tylko o Tobie.
Niech umartwiam siebie, bym żył w Tobie.
Cokolwiek się zdarzy, niech przyjmę od Ciebie.
Niech prześladuję siebie, a naśladuję Ciebie.
Niech zawsze pragnę iść za Tobą.
Niech uciekam od siebie, a uciekam się do Ciebie, bym zasłużył na Twoją obronę, bym się znalazł między wybranymi przez Ciebie.
Niech nie ufam sobie, lecz ufność pokładam w Tobie.
Niech będę posłuszny przez wzgląd na Ciebie.
Niech moje serce lgnie tylko do Ciebie.
Niech będę ubogi z miłości do Ciebie.
Wejrzyj na mnie, bym pokochał Ciebie.
Przyzwij mnie, bym ujrzał Ciebie i na wieki radował się Tobą.
 
 
Oddaję się w Twoje ręce Panie: ugnieć mnie i ukształtuj tę glinę, jak naczynie, które powstaje w rękach garncarza! Nadaj mu kształt, jaki zechcesz, a potem stłucz je, jeśli chcesz: to Twoja własność… nie mam nic przeciwko. Wystarczy, bym się przydał do Twoich zamierzeń i abym w niczym nie sprzeciwił się planom, jakie masz wobec mnie. Proś więc i wymagaj, Panie. Co chcesz, abym czynił? Czego chcesz, abym nie czynił? Odnosząc sukces czy porażkę, prześladowany czy pocieszany, śpiąc czy pracując dla Ciebie, pożyteczny czy całkiem bezużyteczny, nie pozostaje mi nic innego jak powtarzać za przykładem Maryi: Tak, uczyń ze mną co zechcesz!
Amen.
 
 

Modlitwa na zakończenie:
Panie, daj nam pokój ciała i duszy, zachowaj nas od mrocznego grzechu i od wszelkich ciemnych pokus. Daj nam, Panie, umysł odważny, zamiary cnotliwe, serce trzeźwe i lekki sen, wolny od wszelkich marzeń szatańskich. Podnieś nas też w czasie modlitwy, umocnij w Twych przykazaniach i daj pragnienie zachowywana Twojego prawa. Pozwól nam sławić Ciebie, abyśmy wysławiali i błogosławili najczcigodniejsze i najwspanialsze imię Twoje, Ojca i Syna, i Ducha Świętego, teraz i zawsze, i na wieki wieków.
Amen.

Menu główne

:::: SKLEP ::::

Facebook